Czy La Traviata też może być sensem życia?


Do tego, aby nadać sens życia swojej ziemskiej egzystencji, albo wyrwać się z niechęci, a nawet z obrzydzenia do niego, by ponownie nabrać ochoty do dalszej bytności na Ziemi, jest wiele sposobów. Jedne są bardziej spektakularne, jak na przykład próba zbawienia świata, lub przekonanie wszystkich ludzi o słuszności własnych poglądów politycznych, albo usiłowanie wynalezienia lekarstwa na raka, a inne sposoby są mniej spektakularne. Na przykład aspiracje zawodowe, skłaniające nas do walki o awans na najważniejszą osobę w jednym z wiodących koncernów samochodowych, lub chęć zostania dealerem, szczycącym się największą sprzedażą lodówek najnowszej generacji we Wszechświecie! Mogą to być bardziej osobiste zamierzenia, jak starania o solidne wykształcenie własnych dzieci, które będą na życiowej drodze, dochodziły do tego, do czego nam się nigdy nie udało dotrzeć. Ale możemy postawić przed sobą bardziej przyziemne cele, dla których też warto żyć. Cele wręcz banalne, w porównaniu z próbą zbawienia świata. Na przykład możemy stać się szczęśliwym posiadaczem biletu na Traviatę, do Opery Bałtyckiej w Gdańsku, z co najmniej ośmiomiesięcznym wyprzedzeniem i taki bilet od wczoraj posiadam. Fundatorka tego kulturalnego zbytku nie jest anonimowa, lecz znana mi od 30 lat. Dlatego teraz moim najważniejszym zadaniem, na najbliższe osiem miesięcy jest przeżyć i mam nadzieję, że nikt nie będzie mi tego utrudniał.

W roku 1852 podczas wizyty w Paryżu, Giuseppe Verdi zetknął się z powieścią „Dama kameliowa” - Aleksandra Dumasa (juniora) Uznał, że treść książki znakomicie nadaje się na libretto opery. Ale długo wahał się, czy temat libretta nie będzie zbyt nieobyczajny i jak odbierze to publiczność. Treść książki oparta była bowiem na biografii kurtyzany Marie Duplessis oraz historii jej romansu z pisarzem. Ostatecznie librecista i przyjaciel Verdiego – Francesco Piave, złagodził treść utworu, ale i tak nie obyło się bez skandalu podczas wystawienia utworu w Wenecji. Sam Verdi nie był pewien, czy sztuka okazała się klapą ze względu na jej treść, czy z powodu zbyt słabego poziomu śpiewaków. Ale nie poddał się, wprowadzając do Traviaty niezbędne zmiany i 6 maja 1854r. ponownie wystawił w Wenecji libretto, pod zmienionym tytułem – Violetta, tym razem odnosząc sukces.
Strona Opery Bałtyckiej > https://operabaltycka.pl
...

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Traviata


OLDBOY65

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Moje kulinarne wędrówki – zupa dyniowa.

W swoich kulinarnych wędrówkach, nareszcie dotarłem   do zupy dyniowej! Może dlatego tak późno, gdyż mój kucharski światek, istnieją...