Rozmyślania Oldboya



Jeśli masz 40, 50, 60 lub więcej lat i nadal zastanawiasz się nad sensem życia, to znaczy że jeszcze nie dorosłeś. Bowiem odpowiedź na pytanie o sens życia jest banalnie prosta; życie nie ma najmniejszego sensu! Z pewnością nie jest to stwierdzenie odkrywcze, lecz może jeszcze sporo ludzi łudzi się, że tak nie jest i należy biedaków uświadomić.
Nie oznacza to, że nie warto żyć. Że z tego powodu należy targnąć się na życie. Powiesić, strzelić sobie w łeb, skoczyć z dachu, czy coś innego wykombinować. Po prostu trzeba żyć i chcąc nie chcąc należy się z tym pogodzić.
Ja już dawno to zrobiłem. Żyję dopóki nie będzie dane mi odejść z tego świata i chciałbym tą niewielką chwilę stanowiącą moje istnienie w miarę rozsądnie wykorzystać. Może ktoś zapytać; po co, skoro życie nie ma sensu? Dla siebie, ponieważ to my możemy nadać mu sens, który będzie nas motywował do działania, do życia pełną gębą, bez ustawicznego zastanawiania się nad sensem istnienia...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Moje kulinarne wędrówki – zupa dyniowa.

W swoich kulinarnych wędrówkach, nareszcie dotarłem   do zupy dyniowej! Może dlatego tak późno, gdyż mój kucharski światek, istnieją...